NASZE PODRÓŻE

Zapiski pasjonatów zwiedzania

TRASA WYCIECZKI

Chorwacja - trasa wycieczki


CIEKAWE HISTORIE

Biała Chorwacja to terytorium historyczne znajdujące się w Europie Środkowej, którego położenie nie jest dzisiaj dokładnie znane. Według historycznych źródeł z tego miejsca w VII w. wyruszyła na Bałkany część plemion chorwackich na zaproszenie cesarza Bizancjum Herakliusza, by bronić granic cesarstwa przed Awarami. Jedna z teorii umiejscawia Białą Chorwację w Małopolsce w dorzeczu górnej Wisły. Ta starożytna kraina słowiańska z pierwotną stolicą na Łysej Górze, była rządzona przez władcę o imieniu Kagan. Czy to od Białych Chorwatów wywodzi się plemię Wiślan ? Jeśli tak to współcześni Polacy mają chorwackie korzenie.

Przybycie Chorwatów nad Adriatyk - obraz Otona Ivekovica


O TYM WARTO WIEDZIEĆ

Władysław II Jagiellończyk (1456-1516) był synem króla polskiego Kazimierza IV Jagiellończyka, królewiczem polskim, królem Czech, a od 1490 r. królem Węgier. W tym czasie w skład Królestwa Węgierskiego wchodziły także ziemie chorwackie, można więc powiedzieć, że Chorwacją rządził władca z dynastii Jagiellonów. Polski monarcha nie cieszył się jednak uznaniem w oczach swoich podwładnych. Znany ze swej gnuśności i słabego charakteru, Władysław II łatwo ulegał naciskom magnatów i rywalizującej z nimi średniej szlachty. Z tego powodu zyskał od Węgrów przydomek Dobzse od nadużywania tego słowa (w tłumaczeniu z łaciny "rex bene" znaczy dosłownie "król dobrze").

Obraz wotywny Władysława II Jagiellończyka i jego dzieci Anny i Ludwika


INTERESUJĄCE FAKTY

Istria i Zatoka Kvarnerska po Kongresie Wiedeńskim w 1815 r. zostały przyznane Austro-Węgrom. Do Opatiji turyści zaczęli napływać około roku 1845, kiedy szlachcic z Rijeki zbudował tutaj wspaniałą willę Angiolina. Otoczona rozleglym parkiem willa została pierwszym hotelem. Boom turystyczny nastąpił po wizycie cesarzowej Marii Anny oraz budowie linii kolejowej do Austrii. Powstało w tym czasie wiele hoteli i willi, a niewielkie miasteczko Opatija, stało się na przełomie wieków modnym w Europie kurortem. Nie zabrakło także Polaków, głównie z Galicji, spragnionych kąpieli morskich, adriatyckiego słońca i śródziemnomorskiej roślinności. Wakacje spędzali tutaj Henryk Sienkiewicz, Stefan Żeromski, Ignacy Mościcki oraz Józef Piłsudski, a w pobliskim Lovran swoje zdrowie ratował Stanisław Witkiewicz.

Henryk Sienkiewicz na statku - obraz Kazimierza Pochwalskiego


Chorwacja - Kvarner

Sierpień 2002

Portal domu w Lovran

Wypoczynek na Chorwacji był naszym pierwszym, wspólnym wyjazdem wakacyjnym za granicę. Wybraliśmy się na własną rękę, korzystając z usług dalekobieżnych linii autobusowych. Zdecydowaliśmy się na pobyt w rejonie zatoki Kvarner, ze względu na najmniejszą odległość tego rejonu od granic Polski.

Kwaterę znaleźliśmy w pięknie położonej na zboczu wzgórza willi w maleńkiej miejscowości Icici, nieopodal kurortu Opatija. Miejsce okazało się niezbyt fortunne, gdyż uroki wypoczynku psuli nam niezbyt sympatyczni gospodarze - wiecznie nadąsana pani domu i jej mąż podjadający nam z garnków obiadki. Niezbyt się tym jednak przejmowaliśmy, starając się dostrzegać tylko pozytywy. Wypoczywaliśmy na plaży, spacerowalismy do pobliskiego Lovran i Opatiji, jeździliśmy na wycieczki i korzystaliśmy ze swojej bliskości, zacieśniając łączące nas więzy. To były wspaniałe wakacje.


Opatija i okolice


szczęśliwe chwile wybrzeże w okolicach Icici jestem tutaj ! rybki, gdzie jesteście ? na plaży w Icici zasłużony posiłek dom w Lovran w stylu gotyku weneckiego portal domu w Lovran  św. Jerzy zabijający smoka zaułek w Lovran przed upałem najlepiej chronią okennice zaułek w Lovran nadmorski deptak do Opatiji urwisty brzeg w okolicach Opatiji wyginam śmiało ciało sztormowe morze dzisiaj wszystkie miejsca są wolne Protest przeciwko kiepskiej pogodzie marina Wille w Opatiji - tutaj wszyscy żyją z turystów luksusowe wille z przełomu XIX i XX w. co tu wybrać ? uliczka w Opatiji

W maleńkiej miejscowości Icici zamieszkaliśmy z konieczności, gdyż w popularnym kurorcie Opatija nie było już wolnych kwater. Pomimo skromniejszych warunków miało to także swoje plusy, nie było takiego natłoku turystów oraz skłaniało nas do codziennych spacerów do Opatiji, malowniczym nadmorskim deptakiem. Niestety w czasie naszego pobytu pogoda, wyjątkowo jak na tę porę roku nie dopisała i często oglądaliśmy burzowe niebo.


Rijeka


Port w Rijece trzeba jakoś zarobić na te wakacje przed zamkiem Trsat dziedziniec zamkowy Capucciono z wieżą w tle rzeźba bazyliszka panorama okolicy z wieży zamkowej Wenecki lew Kościół Matki Boskiej na Trsacie z XV w. Łuk rzymski kamieniczki w Rijece Wieża miejska popiersia cesarzy austriackich Leopolda I i Karola VI Kolegiata Wniebowzięcia NMP i dzwonnica z XIV w. zastuj w interesie Kościół Kapucynów neogotycka fasada kościoła na szczycie figura Matki Boskiej z Lourdes trochę tu ciasno

Rijeka będąca głównym portem Chorwacji, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Odbywa się tutaj największy w kraju karnawał, ale ma to miejsce na przełomie lutego i marca. Współczesne miasto jest niezwykle kosmopolityczne i przyjazne dla turystów, nam jednak najbardziej spodobała się nam wenecka twierdza Trsat na wzgórzu o tej samej nazwie z której murów roztacza się malowniczy widok na miasto i okolicę.


Pula


teatr rzymski Olbrzymi dzban na zboże twierdza wenecka z XVII w. jeden z bastionów z wieżą spiżowe armaty panorama miasta po lewej amfiteatr amfiteatr w całej okazałości trzypiętrowe arkady droga prowadząca na arenę wnętrze amfiteatru Widok do wnętrza przez jedną z arkad wewnętrzna elewacja z pozostałością po jednej z czterech wież elewacja amfiteatru ma w najwyższym punkcie 29,4 m wysokości amfiteatr od strony lądu pamiątkowa fotka tylko 20 kun gwarne centrum miasta Łuk Sergiuszów z I w.p.n.e. kolumny korynckie i reliefy zdobiące szczyt łuku pamiątki Podwójna Brama z II-III w. Świątynia Augusta dawne rzymskie forum Renesansowe kolumny ratusza Ozdobna fasada jednej z kamienic Kościół i klasztor św. Franciszka z XIII w. kamienne płyty z czasów rzymskich płaskorzeźba z przyklasztornego lapidarium odpoczynek

Do Puli wybraliśmy się przede wszystkim ze względu na słynny amfiteatr powstały za czasów Klaudiusza w I w.n.e. Miasto słynie także z innych wspaniałych zabytków z czasów rzymskich, bizantyjskich i weneckich. Amfiteatr zwany areną sprawia niesamowite wrażenie, zwłaszcza oglądany z wnętrza. Jednak to co najbardziej utkwiło nam w pamięci to znakomity, miejscowy ser kupiony wprost z samochodu lokalnego producenta. Nie wiem czy to siła sugestii, ale takiego smacznego sera jak ten z Puli już nigdy nie jedliśmy.


Wyspa Krk


w drodze most łączący wyspę Krk ze stałym lądem marina w mieście Krk pamiątkowa fotka w porcie nabrzeże portowe od strony morza studnia wenecka przy placu Ludowym uliczka w mieście Krk relief nad portalem jednego z domów na starówce malowniczy zaułek prezbiterium kościoła św. Kwiryna dzwonnica katedry Wniebowzięcia NMP z XII w. baszta zamku Frankopanów z XIV w. nasz wehikuł

Tę największą z adriatyckich wysp łączy ze stałym lądem nowoczesny most. Dzięki temu mogliśmy wybrać się na Krk wynajętym skuterem. Jazda była sama w sobie ciekawym doświadczeniem, zwłaszcza kiedy, ku naszemu zdziwieniu, mijający nas na harleyach motocykliści życzliwie nas pozdrawiali. Sielanka skończyła się, kiedy przez moją nieostrożność skuter przewrócił mnie i trochę powlókł po asfalcie. Na szczęscie skończyło się na strachu. Miasto Krk było przepiękne, a wizyta w takim miejscu z pewnością warta obdartego kolana.


Jeziora Plitwickie


teraz na pewno się nie zgubimy Wielki Wodospad mający 78 m wysokości jedna z wielu kładek dla turystów pstrągi, trocie lub klenie - kto by tam rozeznał kładka dla turystów trawertynowa grobla pomiędzy jeziorami trawertynowa grobla wodospad kaskady wody jeziora oddzielają naturalne groble wodospad malowniczy zakątek powalona stara jodła resztki drzew rozkładające się w wodach jeziora wodospad struga wpadająca do jeziora scena niczym z Grupy Laokoona

Park Narodowy Jezior Plitwickich to jeden z żelaznych punktów na turystycznej mapie Chorwacji. Nic dziwnego, gdyż ten obszar lasów i jezior znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa Przyrodniczego Unesco. Rezerwat wygląda jak z bajki, a przechadzka wzdłóż brzegów jezior dostarczyła nam niezwykłych przeżyć. W czasie drogi powrotnej najedliśmy się trochę strachu, gdyż utkneliśmy w olbrzymim korku w okolicach Rijeki, a w tym dniu mieliśmy autobus powrotny do Polski. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i bez przeszkód wróciliśmy do kraju.








Wasze komentarze: