NASZE PODRÓŻE

Zapiski pasjonatów zwiedzania

TRASA WYCIECZKI

Meksyk, Gwatemala, Belize - trasa wycieczki


O TYM WARTO WIEDZIEĆ

Frida Kahlo jest najsłynniejszą meksykańską malarką, znaną przede wszystkim z pełnej osobistej symboliki autoportretów. Urodziła się w Coyocan, niewielkim miasteczku na przedmięściach Mexico City. W wieku 18 lat uległa bardzo poważnemu wypadkowi komunikacyjnemu. W trakcie długich miesięcy rechabilitacji zainteresowała się malarstwem i zaczęła malować. Wkrótce poślubiła swojego mentora, meksykańskiego malarza i architekta Diega Riwerę. Prawie całe życie spędziła w La Casa Azul - niebieskim domu, w którym obecnie znajduje się muzeum poświęcone jej życiu i twórczości. Jako artystka została doceniona dopiero po śmierci, w latach 80-tych ubiegłego wieku. Szersza publiczność poznała jej burzliwe życie i liczne romanse za sprawą biograficznego filmu z 2002 r. "Frida" w reżyserii Julie Taymor. W rolę słynnej malarki wcieliła się rewelacyjna Salma Hayek, która szczególnie zabiegała o tę rolę.

plakat z filmu Frida


INTERESUJĄCE FAKTY

Nasi rodacy pojawili się na meksykańskiej ziemi po utracie przez Polskę niepodległości. Oficer napoleoński Karol Beneski walczył w wojnie wyzwoleńczej przeciwko Hiszpanom w 1822 r. i należał do kręgu bliskich współpracowników cesarza Augustina Itribude. Uczestnik powstania listopadowego Seweryn Gałęzowski prowadził praktykę lekarską wśród ubogiej ludności indiańskiej, a po wybuchu wojny meksykańsko-amerykańskiej w 1846 r. walczył po stronie Meksyku. Podobnie postąpił bonapartysta Konstanty Malczewski, który zakończył karierę jako generał armii meksykańskiej. W trakcie interwencji Francji w latach 1862-67 po stronie cesarza Maksymiliana walczyli m. in. Stanisław hr. Wodzicki oraz Konrad Niklewicz-Łokoć. Meksyk odwiedzali także podróżnicy, badacze i inżynierowie. W 1835 roku wyprawę po Meksyku odbył Paweł Edmund Strzelecki, gdzie prowadził badania przyrodnicze. Botanik Józef Warszewicz brał udział w ekspedycji naukowej z polecenia Aleksandra Humboldta, wzbogacając wiele kolekcji muzealnych. Duże zasługi dla budowy kolei miał Aleksander Bielawski, za co rząd ofiarował mu obywatelstwo i wysoki stopień wojskowy.

Popiersie Seweryna Gałęzowskiego dłuta Cypriana Godebskiego w Paryżu


TO WARTO ZOBACZYĆ

Zadziwiająca cywilizacja Majów, a szczególnie ich krwawe obrzędy składania ofiar z ludzi od zasze rozpalały wyobraźnię i budziły ciekawość. Spełniając oczekiwania publiczności, Mel Gibson wyreżyserował w 2006 r. fabularny film pt. "Apocalipto". Akcja toczy się na Jukatanie, w schyłkowym okresie trwania Imperium Majów, tuż przed ich kontaktem z cywilizacją europejską. Film opiera się na tekście Popol Vuh, przekazach hiszpańskich misjonarzy oraz sugestiach antropologów. Jest to pełna krwi istoria ukazująca życie cywilizacji Majów, ich polowania, wojny plemienne czy składanie krwawych ofiar z ludzi. Postacie z filmu grane są w większości przez Meksykanów, potomków rdzennej ludności tego obszaru, a językiem używanym w filmie jest stary dialekt języka Majów – yucatec (wikipedia.pl).

plakat z filmu Apocalypto


Meksyk, Gwatemala, Belize

Styczeń 2015

Piramida Kukulkana w Chichen Itza

Meksyk był kolejnym krajem o którego historii i zabytkach sporo czytałem jako nastolatek, nie mając wtedy nawet śmiałości marzyć o takiej podróży. Czasy się jednak zmieniają i to co kiedyś wydawało się nierealne, staje się rzeczywistością. Planując wyjazd, zdecydowałem się odwiedzić także Gwatemalę i Belize, licząc na przynajmniej pobieżne poznanie tych egzotycznych krajów.

Chcąc poznać tak wielki kraj jak Meksyk, siłą rzeczy trzeba dokonywać wyborów, gdyż nie da się zobaczyć wszystkiego. Zaplanowałem więc zwiedzanie Jukatanu i Mexico City, koncentrując się na kulturze Majów i Azteków. Ze względu na krótki czas pobytu oraz duże odległości pomiędzy stolicą, a Jukatanem wykupiłem lot samolotem. Podróżowanie po tych krajach, było już samo w sobie wielką przygodą, gdyż korzystałem z lokalnych środków transportu i miałem do czynienia ze zwykłymi ludźmi. Niestety, ale nie obyło się bez komplikacji. Dwukrotnie zlany przez ulewę w Meksyku i Belize oraz wychłodzony klimatyzacją w autobusach i samolotach, po powrocie do kraju rozchorowałem się na zapalenie płuc.


Mexico City


Katedra Metropolitalna kopuła w kształcie dzwonu detal z fasady katedry Ołtarz Przebaczenia przed kaplicą Matki Bożej z Gwadelupy laplica Najświętszego Sakramentu bogato zdobiona fasada w stylu churrigueryzmu wnętrze kaplicy ruiny Tenochtitlanu głowa węża w Templo Mayor kolejne poziomy świątyni olbrzymi pełznący wąż Ołtarz Czaszek Tzompantli kamienne czaszki wyglądają przerażająco olbrzymi monolit bogini ziemi Tlaltecuhtli ruiny Tenochtitlanu w głębi Catedral Metropolitana dzień świąteczny na Zocalo za mundurem panny sznurem parada orkiestr ekskluzywny sklep złotniczy przy Zocalo przyjemność tylko dla wybranych złotem i srebrem handluje się na kazdym kroku Palacio Nacional zbudowany na pałacu Montezumy tradycje azteckie są ciągle żywe kapelusz to nieodzowny rekwizyt Plaza Santo Domingo po mszy wnętrze barokowego kościoła Santo Domingo jeden z ołtarzy przypomina sklepik z tekstyliami meksykański fast food budzący niegdyś grozę Pałac Inkwizycji lokalsi chętnie spędzają czas w miejscach publicznych drapacz chmur Torre Latinoamericana barokowa brama do atrium kościoła św. Franciszka Casa de Azulejos - pałac z XVI w. płytki ceramiczne na elewacji Casa de Azulejos zaskakujące połączenie orzeszki w każdej postaci tłumy spacerowiczów na ulicy Moneda kolorowa kopuła kościoła Santaines uliczne ołtarze to tutaj nic nadzwyczajnego radość chwili przepiękna barokowa fasada kościoła La Santisima detal architektoniczny barokowa kamieniczka fontanna w Muzeum Antropologii kalendarz aztecki w drodze do bazyliki z ręki do ręki Bazylika Matki Boskiej z Guadelupe bogato zdobione wnętrze kopuły Meksykańska Madonna pomnik Jana Pawła II dewocjonalia do wyboru do koloru casa de Cortes z XVI w. kataryniarz szyld z nazwą ulicy i numerem domu życie codzienne w Coyocan czas na przekąskę kojoty z Coyocan przy Plaza Hidalgo takich kafejek jest tutaj bez liku pięknie podane i smakuje wybornie w Coyocan czas biegnie wolniej kościół San Juan Bautista kobieta z Dzieciątkiem Jezus w dordze na mszę barokowe wnętrze kult świętego Charbela Makhlufa kolejka przed muzeum Fridy Kahlo Frida Kaflo, autoportret dom Lwa Trockiego mural przedstawiający słynnego komunistę banitę stare i nowe Mercado de Sonora zioła na wszelkie dolegliwości Oleander meksykański memento mori wyglądają nieszczególnie, ale smakują wybornie przygotowywanie nopalu Cygara, podobno kubańskie Pałac Sztuk Pięknych mural Diega Rivery - Człowiek, władca wszechświata mural Jose Orozca - Oczyszczenie wnętrze pałacu mural Davida Siqueirosa - Nowa demokracja ofiarą wojny mural Davida Siqueirosa - Męka Cuauhtemoca mural Gonzaleza Camarena - Uwolnienie

Stolica Meksyku zbudowana na ruinach Tenochtitlanu jest ogromna, ekscytująca i nieprzewidywalna. Licząca ponad 20 mln mieszkańców aglomerajca, wprost tętni życiem. Centrum miasta z niezwykłymi zabytkami architektury hiszpańskiej, francuskiej i amerykańskiej jest połączeniem dzielnicy biznesu, bazaru i kolonialnych ruder. W Mexico City podziwiałem wspaniałą Katedrę Metropolitana, oglądałem słynne murale Diego Riwery, byłem świadkiem religijnych egzaltacji przed wizerunkiem La Virgen de Guadelupe, a także odwiedziłem dom Fridy Kahlo w zacisznym Coyocan.


Teotihuacan


tutaj zaczyna się Aleja Zmarłych cytadela widok z tarasu świątyni Quetzalcoatla schody ceremonialne świątyni kamienna głowa Quetzalcoatla bóg deszczu i płodności Tlaloc mury cytadeli od strony północnej piramida Słońca miejsce uroczystości na cześć bóstw wody i urodzaju przyrząd do podtrzymywania ceremonialnego ognia makieta Teotichuacanu w stronę Piramidy Słońca ten stos kamieni sprawia niesamowite wrażenie państwu już dziękujemy patio Czterech Świątyni Uff, jak gorąco widok w kierunku Piramidy Księżyca ruiny Pałacu Słońca avenida de los Muertos dzieciaki poznają historię swojej ojczyzny chwila wytchnienia mural przedstawiający pumę wszechobecni handlarze przenośny stragan Świątynie Rolnicza i Zwierząt, po lewej Piramida Słońca widok na Piramidę Księżyca fotka u stóp piramidy struktura układu talud-tablero schody prowadzące na Piramidę Księżyca panorama Teotichuacanu ze szczytu Piramidy Księżyca piramidy typu talud-tablero przy Placu Księżyca Janko muzykant pałac Quetzalpapalotla kamienna głowa Pierzastego Węża wewnętrzny dziedziniec pałacu ozdobiony reliefami na upał najlepsze jest sombrero

Teotihuacan w języku nahuatl oznacza "miejsce, w którym ludzie stają się bogami". Nie wiadomo jaki lud rozpoczął w II w. p.n.e. budowę tego wielkiego centrum religijnego, ale z pewnością nie brakowało mu fantazji. Nawet dzisiaj ruiny miasta liczącego niegdyś 200 tys. mieszkańców, robią niesamowite wrażenie. Kiedy wczesnym rankiem stanąłem na krańcu Avenida de los Muertos, wiedziałem że czeka mnie fascynująca przygoda. Stojące na środku jałowej pustyni ruiny świątyń i pałaców, cytadela oraz Piramida Słońca i Piramida Księżyca nie sprawiły mi zawodu.


Acapulco


park Papagayo czepiak poranek nad zatoką Acapulco sprzedawca kapeluszy amatorzy porannej kąpieli w drodze do pracy łodzie rybackie w oczekiwaniu na resztki owoce morza prosto z morza aż strach próbować na upał najlepsza lemoniada przystań wędkarska żyłki niezbędne na ryby i ... latawce ale frajda teraz już wiem gdzie jestem plaża Caletilla coś na ząb słone przekąski owoce na patyku playa Caleta pamiątkowa fotka suweniry katedra Bóg i mamona słodkości z Zocalo zbieracze avocado gdzie zawieźć promenada chciałoby się popływać potęga żywiołu w oczekiwaniu na spektakl mozolna wspinaczka na szczyt przed skokiem warto polecić się świętemu La Quebrada w całej okazałości skoczkowie na stanowisku pierwszy skok współcześni gladiatorzy kolejny skok chciałoby się tak poszybować chwila skupienia skok z wierzchołka wymaga najwyższych umiejętności tak potrafią nieliczni koniec emocjonującego spektaklu

Dotychczas Acapulco kojarzyło mi się tylko ze szlagierem Ricchi E Poveri. Okazuje się jednak, że to niepozorne miasto było od XVII w. głównym portem przeładunkowym w handlu pomiędzy Hiszpanią, a Dalekim Wschodem. Może to wina zbyt wielkich oczekiwać, ale plaże Acapulco wydały mi się całkiem zwyczajne. Natomiast niesamowite wrażenie wywarł na mnie spektakl jaki fundują turystom śmiałkowie skaczący z ponad 40 m skały La Quebrada. Idealna synchronizacja siły i kąta wybicia, czasu opadania oraz prędkości wiatru sprawiają, że ich skoki nie kończą się śmiercią.


Palenque


świątynia Czaszki relief przedstawiający czaszkę królika świątynia Czerwonej Królowej grobowiec Czerwonej Królowej Świątynia Inskrypcji budynek świątynny na szczycie piramidy z VII w. świątynia Inskrypcji widoczna z Palacio siedziba władcy - Palcio wieża obserwacyjna na terenie Pałacu stiuk przedstawiający króla Pakala Wielkiego jeden z dziedzińców Palacio stiuk z patio jeńców świątynia na szczycie piramidy dżungla świątynia Krzyża Liściastego relief przedstawiający władcę Chan Bahluma II dżungla Alpinia purpurowa świątynia Słońca stiuk przedstawiający Drzewo Świata centralny plac widoczny ze Świątyni Krzyża Liściastego na szczycie Świątyni Krzyża widok na Światynię Słońca ze Świątyni Krzyża ruiny świątyń XIV i XV oraz Palacio Wieża Pałacowa z XVI w. na terenie Palacio ruiny świątyni XIV po deszczu świątynia Krzyża dżungla dżungla platforma kamienna boisko do gry w pelotę świątynia lorda stiuk przedstawiający boga burzy świątynie północne ruiny Palenque wodospad impresja

Palenque to pierwsze miasto Majów, które miałem okazję zwiedzić, wrażenie było więc niesamowite. Leżące w środku dżungli ruiny wpisano na listę światowego dziedzictwa Unesco, jednak najbardziej spektakularnym obiektem kompleksu jest Świątynia Inskrypcji. Znaleziono w niej sarkofag Pakala Wielkiego, panującego w VII w. władcy Palenque. Ku mojemu wielkiemu rozczarowaniu krypta była niedostępna dla turystów i nie zobaczyłem słynnej płyty z reliefem przedstawiającym Pakala, jakoby we wnątrzu statku kosmicznego.


Gwatemala - w drodze


graniczna rzeka Usumacinta oczekiwanie na przeprawę płyniemy osada Bethel w Gwatemali przekąska w drodze do domu wyruszamy drogą św. Trzęsionki charakterystyczny krajobraz pogranicza trzeba sobie radzić najlepszy środek transportu na prowincji tradycyjna wiejska chata pogaduchy witamy w Gwatemali w drodze na targ nizina Peten przystanek autobusowy hacjenda nie każda babcia potrafi jeździć na motorze małe, ale własne wielu mieszkańców podróżuje pieszo wiejski kościółek hello

Przygotowując trasę wyprawy, nie mogłem zrozumieć w jaki sposób przekroczę granicę z Gwatemalą jadąc drogą z Palenque na południowy wschód, gdyż na mapie nie było takiego połączenia. Na szczęście sprawa wyjaśniła się na miejscu. Busem dotarłem do Frontera Corozal, a następnie popłynąłem łodzią do leżącej już w Gwatemali osady Bethel. Przeprawa przez otoczoną dżunglą graniczną rzekę Usumacinta była wielkim przeżyciem i przez chwilę poczułem się jak Tony Halik. Natomiast dalsza podróż busem to istny horrorem, gdyż nawet miejscowi nazwali tę trasę drogą "Św. Trzęsionki".


Wyspa Flores


grobla łącząca wyspę Flores z lądem witamy na wyspie Flores Najszybciej dostać się tutaj tuk-tukiem typowa uliczka Flores flaga Gwatemali zocalo kościół Nuestra Senora de los Remedios powrót do domu seniorita we Flores królują tuk-tuki i motory kościelne kopuły ponad dachami domów miejska willa swojskie klimaty sjesta tradycyjne poncho promenada Podtopiona ulica przejażdżka Czapla Biała ale jestem ładna ulubione zajęcie mieszkańców w oczekiwaniu na turystów

Flores położone jest na wyspie na jeziorze Peten Itza i stanowi bazę wypadową do ruin Tikal. W czasach prekolumbijskich było głównym miastem Majów z grupy Itza. Jako ostatnia ostoja ich cywilizacji zostało podbite przez Hiszpanów dopiero pod koniec XVII w. Niewielki obszar wyspy sprawia, że można ją zwiedzić w ramach godzinnego spaceru. Labirynt malowniczych uliczek Flores wprost mnie zachwycił, natomiast podtopione bulwary wprawiły w nastrój nostalgicznej zadumy nad kruchością ludzkiej egzystencji.


Tikal


dżungla namiętny uścisk pałac Acanaladuras ceiba świątynia V roślina pasożyt dzięcioł przy pracy malownicze konary ceiby niektóre piramidy częściowo pokrywa roślinność budowle przy Placu Siedmiu Świątyń piramida Mundo Perdido z IX w. p.n.e. układ talud-tablero schody ceremonialne ołtarz z VII w. n.e. będąca w renowacji Świątynia IV maczeta na tym kamieniu ofiarnym odcinano jeńcom głowy dżungla Gran Plaza schody ceremonialne Świątyni Masek ołtarz ofiarny, w głębi Świątynia Masek pamiątkowa fotka na szczytowej platformie sanktuarium na szczycie świątyni kamienna maska widok na Akropol Północny ze Świątyni Masek Wierzchołek Świątyni III z początku IX w. n.e. turyści na Wielkim Placu zabudowania Acropolis Norte świątynia Wielkiego Jaguara moje drugie śniadanie jest zagrożone penelopa rdzawobrzucha świątynia Wielkiego Jaguara w całej okazałości na murach pałacu królewskiego budowle na terenie Akropolu Centralnego Akropol Północny i Światynia Wielkiego Jaguara stelle przed Akropolem Północnym święte Drzewo Świata w całej okazałości jedna z piramid bliźniaczych idealne miejsce na ochłodzenie nóg dobrze, ze zauważyłem tę tablicę informacyjną

Rozległy kompleks Majów w Tikal w Gwatemali położony jest w środku dziewiczej dżungli co sprawia, że wygląda jeszcze bardziej tajemniczo. Potęga przyrody jest niesamowita. Nawet wykarczowane alejki bardzo szybko zarastają, a niektóre piramidy wprost pochłonięte są przez tropikalną roślinność. Całe stanowisko archeologiczne wpisane jest na listę Unesco. W istocie, strzeliste piramidy, budowle Akropolu, świątynie oraz kamienie ofiarne przy Wielkim Placu sprawiają niesamowite wrażenie.


Belize City


wysłużony, ale wciąż niezawodny policjantka kierująca ruchem powrót ze szkoły budynek Sądu facet chyba nie lubi się fotografować uliczny stragan gdzie ja zgubiłem klucze typowa zabudowa Belize small business przedmieścia na tym targu wszystko jest zabronione na zakupach banany i maniok od przybytku głowa nie boli małe, ale własne seniorita mój Guest House moja gospodyni targ rybny zakupu często dokonuje się już na łodzi rybki pierwszej świeżości mała ślicznotka w oczekiwaniu na klientów marina powrót z połowu przystań promowa

Dawna stolica kraju, Belize City zrobiła na mnie przygnębiające wrażenie. Zaniedbane ulice, sklecone z byle czego domy i praktyczne brak jakichkolwiek atrakcji dopełniały uczucie zawodu. Jedynym kapitałem są tutaj ludzie, jednak wyglądają zupełnie inaczej niż ci których spotykałem w Meksyku i Gwatemali. Bardziej przypominają mieszkańców Karaibów, często się śmieją, są pomocni i przyjaźnie nastawieni do przyjezdnych.


Wyspy koralowe


w drodze Caye Caulker o poranku egzotyczne klimaty w drodze do pracy malownicza uliczka poranna lektura główna ulica impresja pomost dla łodzi wycieczkowych trzech budrysów co się tak gapisz karaibskie klimaty lokals oryginalne wyroby z bambusa promenada Kuszący szyld pomosty small business bar jeszcze zamknięty senny poranek trzeba coś złowić na śniadanie zgadnij co jest w środku imponująca zdobycz aż kusi, żeby coś zamówić w oczekiwaniu na drinka kolejna grupa turystów na mnie już czas bilety witamy w San Pedro typowa uliczka ten chłopak chyba coś wypił dzień jak co dzień zewsząd kuszą podwodnymi atrakcjami chrześcijańskie korzenie kawiarenka w Belize, ale kawa z Hondurasu mocna i aromatyczna te pelikany daleko nie polecą skromny budynek kościoła wnętrze kościoła przypomina halę magazynową jak widać w budynku Ratusza urzędują rekiny ryby są tutaj wszechobecne oryginalne ozdoby imponujące okazy wyspę najlepiej zwiedzać rowerem życie toczy się tutaj w zwolnionym tempie palmy, piasek i woda jeszcze ostatnia kąpiel i do domu nic tu nie ma do jedzenia na mnie też już czas

Wycieczka na Caye Caulker i Caye San Pedro była wyprawą do tropikalnego raju. Można tam znaleźć wszystko, o czym marzy przeciętny mieszkaniec Europy - tropikalne palmy, turkusowa woda, złocisty piasek pod stopami i zimny drink w dłoni. W istocie małe, piaszczyste wysepki cayes powstałe na rafach koralowych, zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. Nie obyło się też bez strachu, kiedy przez przypadek zrobiłem fotkę miejscowemu sprzedawcy trawki. Grzecznie poproszony, musiałem w te pędy wykasować feralne zdjęcie.


Riwiera Maya


ulubione miejsce spotkań lokalsów playa del Carmen aleja handlowa w Playa del Carmen tu można kupić oryginalne pamiątki viva Maxico tawerny w Tulum mniam, mniam graffiti plaża w Tulum można pomarzyć wzburzone morze wieczorne wędkowanie stanowisko archeologiczne w Tulum ruiny budowli ostronos rudy Wielki Pałac świątynia Boga Wiatrów chłodno i bezpiecznie malowniczo położony El Castillo malownicze wybrzeże strome skały od strony morza el Castillo Światynia Fresków maska ze stiuku na narożniku świątyni widok ruin od południa, w głębi Wielki Pałac sjesta zejście do Gran Cenote wilgowron meksykański malowniczy zakątek niebo, ziemia i woda pływanie w cenocie to wielka frajda żółw z pewnością też tak uważa impresja modrowronka cenota Calvera legwana portret własny

Riviera Maya to spory kawałek wybrzeża Jukatanu leżący nad Morzem Karaibskim. Jest tutaj wszystko, czego można oczekiwać od wakacji w Meksyku - romantyczne plaże, ośrodki sportów wodnych, kafejki i tawerny, dżungla, cenoty i oczywiście ruiny Majów. W tym malowniczym zakątku najfajniejsze wydały mi się cenoty czyli naturalne studnie krasowe utworzone w wapiennej skale. Z uwagi na przeziębienie zrezygnowałem z nurkowania, ale za to popływałem sobie w Gran Cenote.


Merida


arco San Juan azulejos kościół San Juan Bautista barokowa wieża kościoła reprezentacyjne budynki przy Zocalo relikt dawnej świetności przepyszne arkady ratusza miejskiego chwila wytchnienia flaga Meksyku kapliczka gdzie ci turyści wieża katedry de San Ildefonso surowe wnętrze katedry portal w świątyni San Juan de Dios pałac Gubernatora powrót z zakupów casa de Montejo z połowy XVI w. konkwistador stojący na głowach pokonanych Indian domki na przedmieściach dzień jak co dzień

Mieszkańcy nazywali kiedyś Meridę "Paryżem Nowego Świata", ale dzisiaj niewiele pozostało po dawnej świetności. Poza ścisłym centrum w którym jest katedra, klasztor i kilka reprezentacyjnych budynków, miasto zrobiło na mnie przygnębiające wrażenie. Ogromna szachownica ulic wypełniona nijakimi domami i tłumy Meksykanów. Spędziłem tutaj aż cztery noce, gdyż Merida była doskonałą bazą wypadową w zwiedzaniu zachodniego Jukatanu.


Chichen Itza


kolorowy zawrót głowy maska zodiak Majów jest w czym wybierać świt żywych trupów świątynia Cuculcana schody piramidy głowa Pierzastego Węża strzeże wejścia do świątyni Dziedziniec Tysiąca Kolumn świątynia Wojowników chac mool jedna z figur na szczycie Światyni Wojowników kunsztownie zdobiona kolumna relief na ścianie Świątyni Wojowników północna kolumnada życie rodzinne dziedziniec Tysiąca Kolumn pozostałości dawnych pomieszczeń platforma Wenus reliefy na Platformie Wenus głowa Pierzastego Węża święta studnia cenote platforma Czaszek w głębi El Castillo platforma Orłów i Jaguarów reliefy na bocznej ścianie platformy relief przedstawiający orła zjadającego ludzkie serce wejścia strzegą głowy Kukuclana Platforma Czaszek tzompantli - tutaj składano w ofierze jeńców największe w Mezoameryce boisko do gry w pelotę świątynia Brodacza relief przedstawiający jaguara jedna ze ścian boiska z olbrzymim wężem kamienny pierścień umieszcony 9 m nad boiskiem górna Świątynia Jaguara głowa Pierzastego Węża i El Castillo widok na Wielki Plac od strony południowej schody El Castillo pamiątkowa fotka replika chaty Majów el caracol wieża obserwatorium astronomicznego la Iglesia - budowla w stylu Puuc mozaikowa maska na elewacji La Iglesia narożniki La Iglesia i Domu Mniszek legwan cenota Ik Kil lustro wody leży 26 m poniżej poziomu gruntu meksykańskie klimaty

Chichen Itza to chyba najczęściej odwiedzane stanowisko archeologiczne na Jukatanie. Takich tłumów nie widziałem w żadnym innym miejscu w Meksyku. Dzięki unikalnym zabytkom, których twórcami byli Majowie i Toltekowie, ruiny miasta znalazły się na liście światowego dziedzictwa Unesco. Świątynia Wojowników i El Castillo są rzeczywiście imponujące, jednak na mnie największe wrażenie zrobiło olbrzymie Juego de Pelota czyli boisko do gry w pelotę, największe i najlepiej zachowane w całej Mezoameryce.


Rezerwat Celestun


zbieracze muszelek łodzie rybackie sjesta uliczka nadmorska tawerna pożywna zupa dla flamingów chłopaków laguna Celestun flamingi jeszcze więcej flamingów dużo flamingów długie szyje ale jestem przystojny w poszukiwaniu nowego żerowiska krótka chwila samotności sąsiedzi czas rozprostować skrzydła Flaming na łódce tajemnicza kraina las namorzynowy impresja Indiana Jones drzewo mangrowe kwintesencja natury czapla modra

Rezerwat Celestun słynie z flamingów, pelikanów, czapli i kormoranów. Tutejsze plaże są też miejscem lęgowym żółwi morskich. Podczas wycieczki udało mi się zobaczyć olbrzymie kolonie flamingów, złożone z tysięcy osobników. Różowa masa ptaków żerująca w płytkich wodach laguny i wszechobecne gdakanie i trąbienie wychodzące z tysięcy gardeł sprawiają niesamowite wrażenie. W trakcie wyprawy miałem także okazję podziwiać wspaniałe lasy namorzynowe, pokrywające sporą część rezerwatu.


Uxmal


droga w przeszłość piramida Wróżbity imponujące schody pierwszy stopień już zaliczony ruiny Pałacu Ptaków trzeba się trochę pomęczyć mozaikowe maski w stylu Puuc ozdobny narożnik dom Mniszek od strony wschodniej kamienne mozaiki przedstawiające boga deszczu Chaca północno-wschodni narożnik Czworokątu Mniszek węże północna budowla w Czworokącie Mnieszek symbolizująca niebo Ozdobne plecionki na jednej z fasad jest co podziwiać pamiątkowa fotka boisko do gry w piłkę kamienny pierścień przez który miała przelecieć piłka gotowy do skoku Dom Żółwi kamienny żółw widok z górnej platformy Pałacu Gubernatora Piramida Wróżbity ponad wierzchołkami drzew przed Pałacem Gubernatora tron Jaguara kunsztowna kamieniarka Pałacu Gubernatora detale architektoniczne wielka piramida kamienne ozdoby na szczycie piramidy wszędobylskie legwany ruiny Gołębnika cysterna do zbierania wody deszczowej

Wpisane na listę światowego dziedzictwa Unesco stanowisko archeologiczne w Uchmal, jest równie spektakularne jak Chichen Itza, ale na szczęście nie ma tu tylu turystów. Sielską atmosferę zwiedzania zakłócają tylko wszędobylskie jaszczurki. W Uchmal są piramidy, pałace i świątynie jednak to co najbardziej przykuło moją uwagę to Czworokąt Mniszek - nazwana tak przez hiszpanów wspaniała rezydencja królewska, zbudowana w stylu Puuc.


Campeche


w drodze pogawędka prowincja stare i nowe easy riders nareszcie jestem Plac Niepodległości czyste buty to podstawa stary ratusz miejski portal domu z XVIII w. plac Niepodległości krużganki intrygujące łuki przyporowe kopuły catedral de la Concepcion czas na modlitwę figura świętego przypomina sprzedawcę pasmanterii stacja Męki Pańskiej katedralne wieże wieczorny spacer hiszpańska zabudowa kolonialna Romantyczna uliczka brama Morska mury obronne detal architektoniczny

Po zwiedzeniu Uxmal, zostało mi sporo czasu więc kierując się impulsem wsiadłem w autobus jadący do miasta Campeche, leżącego nad Zatoką Meksykańską. Okazuje się, że spontaniczność nie zawsze popłaca. Podróż trwała koszmarnie długo, ponieważ trafiłem na lokalny autobus, który zatrzymywał się w każdej wiosce. Do Campeche dotarłem późnym wieczorem, ale było warto. Po krótkim spacerze w centrum i pstryknięciu paru fotek, wyruszyłem w drogę powrotną do Meridy.


Austria - Wiedeń


król walca Johann Strauss czas na poranną kawę w Wiedniu najlepszy jest sernik wiedeński kościół Franciszkanów Hundertwasser Haus W budynku króluje asymetria Odmienność manifestowana w każdym detalu katedra odbita w oknach Haas Haus w drodze do hotelu majestatyczna katedra św. Stefana epitafia relief na ścianie katedry rzeźby na ścianie frontowej gargulec Kaplica Krzyża w której odbył się pogrzeb Amadeusza Mozarta w cieniu katedry impresja Gotycka ambona Relief przedstawiający mękę Pańską w oczekiwaniu na klientów plac św. Stefana kolumna morowa herb węgier dorożka przed kościołem św. Piotra Aleja Żydowska kościół św. Ruprechta z XI w. relief na budynku starego ratusza gotycki kościół Maria am Gestade przepiękny ażurowy maswerk kopuły detal architektoniczny skrzywiona nawa Maria am Gestade uliczny szyld plac Żydowski relief na jednej z kamieniczek kolumna Mariensaule przy placu Am Hof jedna z figur Mariensaule klasztor Szkocki stragan z pamiątkami Teatr Miejski neogotycki budynek Ratusza Rathausmann - jeden z symboli Wiednia austriacki Patlament rzeźby z fontanny Pallas Ateny pomnik Marii Teresy godło monarchii austro-węgierskiej Pałac Hofburg fronton z kompozycją herbową Dziedziniec pałacu Hofburg kuta z żelaza ozdobna brama Posągi Herkulesa przy wejściu do pałacu Hofburg zwieńczony kopułą Michaelertrakt szpan nasz pan kościół Kapucynów, nekropolia Habsburgów galeria Albertina z końca XVIII w. ulica z widokiem na wieżę Stephansturm słynne czekoladki Mozartkugeln stacja metra Wien Karlsplatz pomnik Żołnierzy Radzieckich nikomu tu nie przeszkadza fasada barokowego kościoła św. Karola Widok na miasto z Belvederegarten Rzeźby zdobiące Dolny Belweder Górny Belweder barokowa fontanna reprezentacyjne wejście do pałacu letniego mewy impresja alejka w Belvederegarten gwarna ulica donnerbrunnen nocą mozaika Wschód i Zachód Eduarda Veith na fasadzie domu przy Kärntner Strasse

Wiedeń był punktem początkowym i końcowym mojej wyprawy do Meksyku. Ponieważ wylatywałem wczesnym rankiem, w stolicy Austrii zjawiłem się dzień wcześniej z ambitnym planem zwiedzenia miasta w jeden dzień. Oczywiście okazało się to nierealne i zakończyło spacerem po starówce oraz wizytą w Belvederegarten. Ku memu zdziwieniu monumentalna architektura miasta, która zrobiła na mnie tak przygnębiające wrażenie w Madrycie, tutaj w ogóle mi nie przeszkadzała.








Wasze komentarze: