
TRASA WYCIECZKI
O TYM WARTO WIEDZIEĆ
Tatry Polskie zwane w przeszłości Tatrami Nowotarskimi lub Galicyjskimi stanowią część Tatr położonych na terenie naszego kraju. Od samego początku góry stanowiły naturalną granicę między Polską, a Królestwem Węgier. W czasach Mieszka II (1031 r.) granica ustaliła się w ten sposób, że Podhale należało do Polski, a Orawa, Liptów i Spisz do Węgrów. Jednak przez długi czas granica nie była dokładnie wyznaczona, brak było dokładnych map, a obszar Tatr stanowił pas ziemi niczyjej. W miarę rozwoju osadnictwa, rozpoczęcia wypasu, wyrębu drzewa oraz wydobycia rud metali, granica kształtowała się coraz dokładniej, a spory graniczne były coraz częstsze. W 1634 r. podpisano umowę pomiędzy Polską i Węgrami wyznaczającą granicę w Tatrach. W 1772, po I rozbiorze Polski większa część Tatr stała się własnością Monarchii Habsburgów i weszła w skład Galicji, natomiast część Tatr w obrębie Spiszu Austria przekazał królestwu węgierskiemu. W 1782 roku Austriacy sporządzili pierwszą dokładną mapę Tatr. Po 1918 r. między odrodzoną Polską, a Czechosłowacją powstał spór o granice. W 1920 r. konferencja ambasadorów państw alianckich wyznaczyła tę granicę w sposób niekorzystny dla Polski i przebiegała ona tak, jak obecnie.Sierpień 1994
W latach 90. bardzo dużo pracowałem i niewiele wypoczywałem, to był czas robienia kariery zawodowej. Wakacje spędzałem prawie wyłącznie w Polsce, najczęściej w okolicach Krakowa lub w Tatrach. Były też wyjazdy służbowe na Słowację podczas których, obok szkoleń organizatorzy zapewniali możliwość zwiedzania atrakcyjnych miejsc.
Kiedy kolega namówił mnie na wędrówkę po górach, okazało się, że złapałem bakcyla. W trakcie kilku kolejnych wypadów, już samodzielnych przeszedłem Tatry wzdłuż i wszerz. Były to całodzienne wycieczki o coraz większym stopniu trudności. W tamtym czasie miałem aparat-małpkę i nie robiłem zbyt dużo zdjęć. Wiele z nich zaginęło lub uległo zniszczeniu, inne w ogóle nie zaistniały. Pamietam, że podczas przejścia Orlą Percią, klisza uległa uszkodzeniu i wszystkie zdjęcia, które wtedy zrobiłem bezpowrotnie przepadły. Nie obyło się bez łez.Tatry Wysokie
W góry wybrałem się z koleżanką, która także podzielała moją pasję. Podczas spędzonych razem kilku dni, chodziliśmy głównie po Tatrach Wysokich. Na deser zostawiliśmy sobie wejście na Rysy. Nie było łatwo, ale w nagrodę czekały na nas zapierające dech w piersiach widoki w trakcie podejścia jak i na samym szczycie. Jednak to co mi najbardziej utkwiło w pamięci, to dwóch chłopaków rozgrywających na szczycie Rysów partię szachów.
![]()
![]()





![]()
![]()